
Cena życia zwykłego człowieka
Jest wczesny poranek, godzina 4:46. Od dwóch tygodni trwa rok 1993. W całym kraju szaleje mroźna zima. Uśpiony naród nie wie jeszcze, że właśnie w tym momencie, 16,2 mil morskich na wschód od przylądka Kollicker Ort na Bałtyku, prom „Jan Heweliusz” pochłaniają lodowate fale morza.








