
Wspomnienie o ikonie
Lata 70. XX wieku to w Stanach Zjednoczonych czasy rewolucji – seksualnej, wzrost znaczenia ruchów pacyfistycznych, a w końcu także nadejście drugiej fali feminizmu. To już nie tylko walka o prawo do głosu, a realną równość w każdej sferze życia. Wynagrodzeń, dostępu do opieki medycznej, edukacji i rynku pracy. I wtedy właśnie świat dowiaduje się o Glorii Steinem, która obok Betty Friedan czy Belli Abzug, przewodzi rosnącym organizacjom feministycznym, organizuje protesty i nie boi się otwarcie mówić o prawie do aborcji. Ta niezwykła postać była aktywna aż do końca, który nastąpił 2 września w Nowym Jorku.








