Kejtrówka to dwudniowy piknik organizowany na polanie pod Dzwonem Pokoju na poznańskiej Cytadeli. Tegoroczna edycja odbyła się 16–17 maja w godzinach 10:00–18:00 i przyciągnęła tłumy miłośników czworonogów. Organizatorzy przygotowali dla odwiedzających wiele atrakcji – od widowiskowych pokazów bikejoringu, canicrossu, scooteringu, flyballu, obedience, dog frisbee, dog dancingu, noseworku i psiego fitnessu po prelekcje cenionych behawiorystów skierowane zarówno do początkujących, jak i bardziej doświadczonych opiekunów psów.
Wydarzenie zostało zorganizowane przez Miasto Poznań w ramach programu „Kejter też Poznaniak”. W tym roku Kejtrówkę połączono z 41. edycją „Latających Psów”, co przyciągnęło jeszcze większą uwagę uczestników z całej Polski. Podczas pikniku promowano również adopcję psów, a na miejscu działał specjalny punkt informacyjny dla przyszłych właścicieli. Dla odwiedzających przygotowano quizy z nagrodami, a właściciele wraz ze swoimi pupilami mogli skorzystać z darmowej sesji zdjęciowej w fotobudce.
Pomimo pogody, pomimo kilometrów
Sobotni deszcz nie zniechęcił fanów psów, dlatego już od niedzielnego poranka poznańskie tramwaje wypełniły się radosnym szczekaniem czworonogów. Na Cytadelę przybyli wystawcy, trenerzy i miłośnicy psich sportów z różnych zakątków Polski. „Latające Psy” od lat zrzeszają społeczność psiarzy z całego kraju.
Uczestnicy zawodów rywalizowali o najlepsze miejsca, prezentując szybkość, zwinność i precyzję. Psie sporty są przykładem ogromnej determinacji i wyjątkowej współpracy między człowiekiem a zwierzęciem, które nie zawsze ma ochotę podporządkować się planowi treningowemu. Publiczność mogła się o tym przekonać podczas występu dog dancingu, gdy jedna z psich gwiazd bardziej zainteresowała się otaczającymi ją zapachami niż układem tanecznym.
Mimo uporu zwierząt i wielogodzinnej pracy potrzebnej do zbudowania relacji oraz zdobycia kolejnych umiejętności właściciele podkreślali, że czerpią z tego ogromną satysfakcję. Zarówno doświadczeni zawodnicy, jak i amatorzy pokazali nieprzeciętne umiejętności, które wzbudzały podziw odwiedzających.
Co o Kejtrówce mówią odwiedzający?
Poza oglądaniem pokazów właściciele psów mogli aktywnie spędzać czas ze swoimi pupilami. Przestrzeń między wybiegami stała się idealnym miejscem do ćwiczeń, zabawy i socjalizacji zwierząt. Była to również okazja do rozmów z innymi miłośnikami czworonogów.
W krótkiej rozmowie z właścicielami border collie dowiedziałam się, jak oni oceniają tegoroczną edycję wydarzenia. – Występuje tu bardzo wiele psów, strażackich, tańczących – zauważają. – Jesteśmy tu dziś z Dominiką i naszym psem Maverickiem. Podoba nam się, że jest tu dużo borderków. Jako fani tej rasy i jej właściciele czujemy, że border collie są nam szczególnie bliskie. Bardzo podobały nam się pokazy psów strażackich. To niesamowite, jak te czworonogi potrafią pomagać w akcjach ratunkowych. Mamy tutaj przestrzeń do socjalizacji, a nasz pies bardzo dobrze odnajduje się w tych warunkach. Dzięki temu my również możemy odpocząć.
Miłośników border collie można było spotkać także podczas treningów dogfrisbee. – W przyszłym roku koniecznie musimy wziąć udział w dogfrisbee. Ta dyscyplina jest bardzo bliska naszym zainteresowaniom, a nasz pies uwielbia dyski. Czujemy się już przygotowani do startu, dlatego będziemy dalej trenować i za rok widzimy się na wybiegu.
Szczekanie i tupot łap na poznańskiej Cytadeli
Pasjonaci obecni na Cytadeli udowodnili, że wydarzenie tętni miłością do psich sportów i zaangażowaniem w rozwój relacji między człowiekiem a zwierzęciem. Wśród uczestników można było spotkać osoby fotografujące coraz rzadsze rasy psów. Same czworonogi zachwycały wyglądem, szybkością, zwinnością i entuzjazmem do współpracy z człowiekiem.
Poza rozrywką piknik miał również wymiar edukacyjny. Prelekcje i konsultacje behawioralne przeplatały się z pokazami sportowymi, dzięki czemu uczestnicy mogli zdobyć praktyczną wiedzę i porozmawiać ze specjalistami zajmującymi się zachowaniem zwierząt.
Tegoroczna Kejtrówka po raz kolejny pokazała, że psie sporty to nie tylko widowiskowa rywalizacja, ale przede wszystkim budowanie relacji między człowiekiem a zwierzęciem. Cytadela na dwa dni stała się miejscem spotkań ludzi, których połączyła wspólna pasja do czworonogów.
Źródło grafiki: kolaż autorski / fot. Julita Kempa

