Krewni na zamówienie 

27 lutego 2026

W życiu każdego człowieka może dojść do sytuacji, w której zabraknie wokół niego najbliższych. Rodzina, przyjaciele, partner – nie zawsze będą tam, gdzie najbardziej ich potrzebujemy. A gdyby ich brak można było rozwiązać za pomocą pieniędzy? Gdyby istniała usługa krewnych do wynajęcia, którzy nigdy nas nie zawiodą? Okazuje się, że nie jest to wcale tak abstrakcyjny koncept. 

W najnowszym filmie Hikari „Rodzina do wynajęcia” właśnie taka transakcja jest możliwa. Za opłatą wskrzeszony zostanie zmarły dziadek, pojawi się fikcyjny mąż, ojciec, brat albo nawet kochanka. Wachlarz usług limituje właściwie tylko wyobraźnia klienta i możliwości aktorskie pracowników agencji. Jak w tej dość osobliwej roli odnajdzie się Philip Vandarpleog, Amerykanin, który nie przywykł jeszcze do japońskich wartości? 

Ślub z dostawą do domu 

Warto zadać sobie pytanie, czy taki biznes jest w ogóle prawdziwy, czy w Japonii rzeczywiście da się wynająć kogoś do odgrywania członka naszej rodziny? Jak donosi National Geographic, takie usługi nie są tylko fikcją stworzoną na potrzeby filmu. Już od lat 90 XX wieku zaczęły pojawiać się oferty reklamowane jako pomoc dla osób nieradzących sobie z empatią. 

Powstanie i zapotrzebowanie na takie usługi bierze się z dwóch powodów. Jednym z nich jest sama struktura japońskiego społeczeństwa, które coraz bardziej się starzeje. Naturalne jest więc, że szukanie partnera staje się coraz trudniejsze, a rosnąca liczba osób w podeszłym wieku powoduje epidemię samotności. Drugim czynnikiem są bardzo wysokie oczekiwania, jakie stawiają przed sobą Japończycy i ich rodziny. Wymagane jest, aby w odpowiednim wieku posiadać partnera. Rozwód czy bycie singlem postrzegane tam jest jako porażka. By uniknąć nieprzyjemności, część obywateli decyduje się na skorzystanie z tego typu usług. 

Szczupak w ławicy pstrągów 

Film opowiada o tym, jak Philip Vandarpleog przybył do Japonii w poszukiwaniu aktorskiej sławy. Zamiast tego stał się statystą, bohaterem reklam pasty do zębów. Jego sytuacja zmienia się jednak diametralnie, gdy zostaje wynajęty jako żałobnik na pogrzebie. Tam poznaje Shinjiego Tade, mężczyznę, który twierdzi, że sprzedaje marzenia. Philip, choć początkowo pełen moralnych przeciwności, w końcu decyduje się przyjąć posadę oferowaną przez Tade. Tak staje się reporterem, przyjacielem, mężem, a nawet ojcem. Czy uda mu się pozostać w roli, gdy do gry wejdą silniejsze emocje i przywiązanie? 

Początkowo jego zadania wydają się proste – ma towarzyszyć klientom w ich codziennym życiu, nie narzucać się, podążać za scenariuszem. Dla samotnego trzydziestolatka jest jedynym przyjacielem, dla podstarzałego gwiazdora kina z demencją – reporterem, który ma go wysłuchać. Dla małej Mii – odnalezionym ojcem, którego obecność pozwoli na awans społeczny i wymarzoną edukację. Zmiany, jakie dzięki jego obecności w życiu tych obcych ludzi przynosi jego obecność, zaczynają także oddziaływać na prywatne życie Philipa – w końcu ma ono sens. Do gry wchodzą jednak uczucia, a to oznacza problemy. 

Pozostać w cieniu 

Jak w obliczu takiego zaufania, szczerości i ciepła nie zacząć samemu pragnąć bliższej relacji? Czy da się przekonująco udawać kochającego ojca bez odczuwania nostalgii i miłości do dziecka? Czy możliwa jest obojętność na ostatnie życzenie samotnego gwiazdora kina, zanim zapomni kim jest? Być może dla kogoś wychowanego w tym kręgu kulturowym tak, ale dla Philipa okazuje się to nie być wykonalne. A jego porażka (a może triumf?) udowadnia, że nawet z pozoru chłodni i oddani pracy Japończycy też nie są w stanie zawsze tacy pozostać. Wyłamanie się ze schematu przez tego dziwnego Amerykanina powoduje jego odmianę na lepsze. 

Film ten jest zdecydowanie warty uwagi, ponieważ działa na wielu płaszczyznach. Jest niesamowicie zabawny, ale momentami może doprowadzić do łez wzruszenia. Mówi o tęsknocie, pustce po kimś, kogo już nie ma lub nigdy nie było. Ale także o nadziei, że nie jest to strata, której nie da się zastąpić lub wypełnić. Nawet jeśli nie jest się idealnym i perfekcyjnie dopasowanym do schematu. 

Źródło zdjęcia: oficjalny materiał promocyjny

27 lutego 2026