Szesnaście filmów. Pokaz trwający zaledwie 105 minut. Ogrom emocji, rozmaitość gatunków, profuzja stylów i myśl, że jest się gotowym na jeszcze więcej – czyli o Anishort Festival słów kilka. W poznańskim Kinie Rialto 29 listopada odbył się seans w ramach Anishort Festival – międzynarodowego festiwalu krótkich filmów animowanych. Mimo deszczowego, mroźnego, sobotniego wieczoru, sala była niemalże pełna. Powtórka pokazu będzie miała miejsce 14 stycznia, również w Rialto. Seanse odbywają się także w kilku innych polskich miastach.
Festiwal powstał w 2014 roku, każda edycja zaskakuje kreatywnością i pomysłowością prezentowanych produkcji. Celem Anishort jest przede wszystkim przedstawienie najlepszych, krótkich filmów animowanych z całego świata. Muszą być to dzieła stworzone w okresie ostatnich trzech lat. Wybierane są finałowe animacje, zazwyczaj od kilkunastu do dwudziestu, które następnie prezentowane są na seansach w wybranych dużych miastach w Czechach, Estonii, Słowacji oraz Polsce. Do tegorocznej edycji festiwalu zgłoszono łącznie 3500 animacji z ponad stu krajów. Spośród nich wytypowano szesnaście filmów z dziesięciu krajów. Dominowały zdecydowanie produkcje francuskie, stanowiąc dokładnie połowę finałowych pozycji.
Czego można się spodziewać?
Zdarza się, że próbujemy zabrać się za pięć rzeczy jednocześnie. Wówczas sytuacja nierzadko kończy się tak, że nie wykonujemy żadnej z nich w sposób nas satysfakcjonujący. Walczymy ze sobą, by skupić się tylko na jednym zadaniu, ale przecież maile same się nie napiszą, a zrobienie przy okazji herbaty zajmie nam zaledwie minutę. Zanim się obejrzymy, czajnik gwiżdże, woda się z niego wylewa, tosty palą się w opiekaczu, poza tym zapomnieliśmy zakręcić kranu w łazience, a cały ten chaos odbywa się w akompaniamencie powiadomień z przychodzących co sekundę wiadomości mailowych. Gdyby tylko dało się zatrzymać czas, spowolnić go, jakoś uchwycić, kontrolować… Off-time to produkcja rozpoczynająca cały pokaz tegorocznej edycji Anishort Festival, w stylu nieco „bazgrołowym”, przypominającym szkice wykonywane w pośpiechu.
Właśnie tak wygląda życie głównego bohatera. Wszystko wokół niego jest jak gdyby niedokończonym rysunkiem, a on sam jedynie drobnym elementem tego chaotycznego obrazu. Ta jedenastominutowa animacja została stworzona w 2024 roku przez Natę Metlukh, ze wsparciem od Hiroshima Artist-in-Residence-2022. Udźwiękowieniem produkcji zajmował się Maksym Andrukh. Off-time zdecydowanie wysoko stawia poprzeczkę pozostałym piętnastu finalistom. Animacja jest jedną z topowych produkcji tegorocznej edycji festiwalu. Niejednemu filmowi udało się jej dorównać, ale o tym najlepiej przekonać się samemu.
Kolejność finałowych tytułów została ustalona w doprawdy przemyślany i adekwatny sposób. Animacje chwytające za serce, przysparzające o cały wachlarz emocji, czasami wręcz przytłaczające przeplatają się z produkcjami o charakterze raczej komediowym, podczas których cała sala kinowa niejednokrotnie wybucha śmiechem. Tworzy to pewną równowagę, umożliwia doświadczenie ogromu różnorodnych uczuć, nie pozwalając nam na pozostanie przy jednej emocji zbyt długo.
Gdzie, kiedy i czy warto?
Seans szesnastu filmów jednego dnia, bez żadnej przerwy, może wydawać się nieco męczący, jednak w rzeczywistości całość trwa zaledwie niecałe dwie godziny i zdecydowanie warto tego doświadczyć. Na szczęście wciąż jest ku temu okazja, ponieważ w większych miastach Polski nadal odbywają się pokazy Anishort Festival. W Poznaniu na takowy seans będzie można udać się ponownie 14 stycznia 2026 roku do Kina Rialto.
Obcowanie ze sztuką potrafi być naprawdę niesamowitym doświadczeniem, pozwala nam zaznajamiać się z kulturami odmiennymi od naszej, poznawać nieznane nam perspektywy, spojrzenia na rzeczywistość. Możemy trafić na dzieła oddające dokładnie to, co czujemy, a czego nie potrafimy łatwo wyrazić. Możemy poczuć się zrozumiani, dostrzeżeni. Sztuka to nie tylko emocje. Jest ona w stanie łączyć ludzi, zmieniać sposoby myślenia, pozwala zauważać więcej. Dlatego właśnie tak ważne jest, by tego typu wydarzenia wciąż się odbywały i by korzystać z okazji do uczestniczenia w nich.
Źródło zdjęcia: oficjalny materiał promocyjny


