
Absurd goni absurd
Nie będzie odkrywcze stwierdzenie, że za czasów PRLu opór wobec systemu państwowego był traktowany bardzo poważnie i brutalnie eliminowany. Władza centralna nie mogła pozwolić na protesty w jednej części kraju, ponieważ prowadziły one do manifestacji niezadowolenia w innych częściach, a to miało już potencjał rewolucyjny. W latach 70. dekadzie postępu kierowanej przez Edwarda Gierka, wychodzenie naprzeciw uprzemysłowieniu i urbanizacji było w niektórych częściach Polski traktowane prawie jak profanacja. Takim regionem z pewnością był Śląsk, a osobą wrogą państwu — Jolanta Wadowska-Król.








